Słowo od pastora 28/06/2011
„Pewien człowiek przygotował wielką wieczerzę i zaprosił wielu.”
Łk 14:16
Od czasu do czasu zdarza nam się otrzymać zaproszenie na jakąś uroczystość, przyjęcie, wydarzenie, czy wizytę. W zależności od różnych czynników mniej lub bardziej się cieszymy i podejmujemy stosowną decyzję odnośnie ewentualnego skorzystania z takiego zaproszenia. W przywołanej powyżej przypowieści, Pan Jezus opowiada o człowieku, który przygotował niezwykłą wieczerzę, na którą zaprosił wiele osób (Łk 14:15-24).
Gdy nadszedł czas, zaproszeni zaczęli znajdować różne wymówki, aby tylko na tym przyjęciu się nie stawić. Zasłaniali się życiem osobistym i kwestiami zawodowymi. Swoje sprawy uznali za ważniejsze, niż zaproszenie na ucztę. W końcu gospodarz postanowił swoje zaproszenie skierować już nie do wybranej grupy, ale do wszystkich. Nie chciał bowiem, aby takie znakomite przyjęcie się zmarnowało. Cóż to za historia? Pan Jezus poprzez tę prostą przypowieść pragnie nam uświadomić, że otrzymaliśmy od Boga niezwykłe zaproszenie. Jest to zaproszenie do bliskości z Nim, do udziału w Jego radości, w Jego sprawach. Jesteś więc zaproszony i mile widziany! Najistotniejsze teraz jest to, jak potraktujesz to Boże zaproszenie. Czy uznasz je za wystarczająco ważne, czy znajdziesz kilka wymówek, aby się jakoś wykręcić. To Twoja suwerenna decyzja, czy Ty zajmiesz swoje miejsce na uczcie, czy przypadnie ono komuś innemu. Warto się dobrze nad tym zastanowić, bo nikt nie zastawia stołu tak jak Bóg. Jeśli można Ci jakoś pomóc odnaleźć Twoje miejsce przy tym przysłowiowym „Bożym stole”, to daj proszę znać.
Pastor Tomasz Ropiejko

